Dwie godziny temu jestem już w domu.Wróciłam z Madrytu,gdzie rok temu zabrał mnie na przymusowe wakacje.Tak się cieszę!wreszcie wróciłam do rodzinnego domu.Już dzisiaj spotkam się z przyjaciółmi i znajomymi ze Studio On Beat.Fran i Kami wiedzą,że przyjdę dzisiaj do studia.Przez wakacje rozmyślałam dużo i Leonie.Tomas wyjechał do Hiszpanii,więc może Leon do mnie wróci,Mam zamiar się z nim spotkać.Kocham go.Wiem! Dawno nie pisałam w pamiętniku...
Siemanko!
Parę godzinek temu wróciłam do Buenos Aires,mojego rodzinnego i ukochanego miasta.
W Madrycie uzyskałam nowego przyjaciela Diego,Bardzo go lubię i dobrze mi się z nim dogaduje.Diego od wczoraj jest uczniem Studia On Beat.Będziemy chodzili do studia razem.W głębi serca mam nadzieję,że Leon i ja będziemy parą jak rok temu.Przed wyjazdem powiedziałam Tomasowi i Leonowi,że nie chce być z żadnym z nich.Wiedziałam,że jak się za kimś tęskni to cię to strasznie męczy.W Madrycie sama to przechodziłam.Nie chciałam żeby jeszcze on lub on przez to przechodził.Nie chciałam tego.Dzisiaj powiem Leonowi co do niego czuję.
Violetta <3 :)
MÓJ CEL:TU I TERAZ
30 MINUT PÓŹNIEJ
Violetta ubrała się w :
Dodała jasny makijaż.
VIOLETTA
Właśnie biorę torebkę i schodzę na dół.
-Violetta!
-Tak tato?
-No górę i przebieraj się z tych butów
-Tato! mam 17 lat i nie zabronisz mi.
-Jestem twoim ojcem! już marsz na górę i masz je przebrać na sandałki.Najlepiej te różowe.
-Nie! nie jestem małą dziewczynką tato!
-Jak wrócisz to pogadamy młoda panno..\
-Dobrze,a teraz pa..
-Pa!
W STUDIO
-Dzieciaki,chciałbym wam coś ogłosić....
-Pablo....mów!
-Wróciła Violetta..
-Co,ale jak to?!-krzyczy zdenerwowana Ludmiła
-Violetta,wyjdź do nas!
-Cześć wszystkim
-Violetta
-Viola
Kamila i Franczeska podbiegły do przyjaciółki by ją uściskać.Przyłączył się Maxi,Andres i Diego.
-Nie mogłyśmy się już doczekać kiedy cię zobaczymy-mówi Franczeska
-Ja też kochane!
-Tak tęskniliśmy!
-Ja też!!!
-Viola...witaj..
-Cześć Ludmiła...
VIOLETTA
Jeszcze jej tu brakowało...odwalona jak zawsze:
-Ładnie wyglądasz...
-Jak zawsze Violu...jak zawsze..
-Ludmiła zostaw ją..
-Fran,spokojnie...
-Nie rozkazuj mi,idziemy Viola...
-Dzieciaki,poczekajcie chwile...
Z okazji powrotu Violetty organizujemy przyjęcie.O 20:00.
W DOMU VIOLETTY GODZINA 19:12
-W co ja się ubiorę? może w to?




-Wyglądam bosko...
-Violetta! a ty gdzie?
-Na imprezę..
-A ktoś ci pozwolił?\
-Tak,ja...zaraz po mnie przyjdzie Diego...
-Aha idziesz z tą przybłędą z Madrytu.?
-Nie mów tak o nim,to miły chłopak.Pa
-Violetta!
Ja z tym dzieckiem już nie mogę..
NA IMPREZIE
-Viola...kochanie wyglądasz zabójczo.
-Dzięki Ludmiła,ty również
Ludmiła była ubrana w:





Wyglądała ładnie...
-Fran! Kami!
Fran ubrana była w:



A Kami w :



-Wyglądacie bosko!
-Ty też
-I ty!
My zaraz wracamy,a ty idź na salę..
-Ok.
Violetta weszła do sali.
-Leon,zobacz.
-Wow...-na widok Violetty uśmiechnął się...
-Idź,zagadaj...
-Ale..
-Diego!
-Viola!
Violetta podbiegła do przyjaciela i rzuciła mu się w ramiona
-Przyszłaś..
-A jak mogłabym nie...
-Po co mam tam iść?ma innego..
-Ale Leon..]
-Andres,zostaw mnie...
-Dobrze...
24:17
VIOLETTA PISZĘ W PAMIĘTNIKU
Dzisiaj była mega impreza.Zaśpiewałam ponad pięć piosenek sama..impreza się udała..Jak szłam w stronę Leona to o uciekał nie wiem dlaczego..
Violetta :*

Idę spać,nie ma co..
W TYM SAMYM CZASIE
DOM LEONA
-Ależ ona pięknie dziś wyglądała...
Leon mówił to w myślach i oglądał zdjęcia z FACEBOOKA

E tam..popatrzmy w ploteczki...
coś o Violetcie?
Sensacja dnia!
Czyżby sławna z jumixu Violetta Castillo ma chłopaka? Oto zdjęcia!:



To nijaki Diego Domiguez!
Pamiętajcie...to tylko dla was!
-Dorwali Violettę nawet w Madrycie..
Nie Leon...jeśli czegoś nie zrobię to ją stracę...jutro do studio mamy na 11.Na pewno ona będzie w parku...
NASTĘPNEGO DNIA
VIOLETTA
Postanowiłam przejść się do parku..Usiadłam na pierwszej lepszej ławce i zaczęłam rozmyślać o mnie o Leonie,Diego...w ogóle o wszystkim..
LEON
Wiedziałem,że tam będzie!:

VIOLETTA
Z moich prze myślań wyrwał mnie Diego.
-Violetta..
-Diego...
Dziewczyna uściskała znajomego.
LEON
Ona pewnie jest z tym idiota...co ja głupi myślałem...jestem kretynem na maxa..przecież ona już się pocieszyła innym facetem..
DIEGO
-Viola...tam jest Leon..
-O dzięki..pogadamy później..
-Leon,zaczekaj!
-Czego chcesz?
-Porozmawiać...
-Masz dwie minuty.
-Ok..usiądźmy..
-Tęsknie za tobą i chcesz ze mną być..
-Ale z ciebie sadystka...
-Co?
-Chcesz mieć 2 chłopaków na raz..
-Nie mam nawet jednego!!
-Widziałam jak obściskujesz się ze swoim Diegusiem...
-To mój przyjaciel z Madrytu...
-Jedno jest pewne..
-Co takiego?
-Nie chcę z tobą być...-powiedział stanowczo,ale w głębi serca czół ból i żal
-Ale...Ja cię kocham!
-Nie mamy o czym rozmawiać...pa..
-Ale Leon...zaczekaj
I po paru sekundach go nie było..
Violetta szła po schodach w parku i nagle z nich upadła...straciła przytomność..Po 2 minutach zjawił się Diego.
-Violetta! co ci jest?! krzyczał
Na pomoc!
Diego,co robić co robić...
-Die..go.o
-Viola,co się stało?
-Spadłam ze schodów i...nie wiem..strasznie boli mnie kostka..
-Jest ktoś w domu?
-Nie,tato pracuje,Olga wyszła,a Ramallo gdzieś pojechał,a Angie ma zajęcia.
-Chodź tu..
-Ty chcesz mnie wziąć na ręce?
-Tak...
W DOMU
-Już lepiej?
-Tak..ale kostka..
-Pokaż,wymasuje..
-Nie dotykaj..
-Spokojnie,jestem tancerzem nie od wczoraj,też to miałem,pozwól sobie pomóc Violetta.
-No dobrze..
-Lepiej?
-Tak..już przestań,tylko siadaj koło mnie..
-Ok..?
-Spotkałam się z Leonem..myśli,że jesteśmy parą,,
-Absurd...
-Wiem,ale teraz wiem,że on już mnie nie kocha..Ale przyznaj się,podobam ci się?
-Ee...
-Powiedz szczerze tak czy nie?
-Tak...
Gdy Violetta zbliżyła się do Diego do pokoju wszedł Leon i Olga..
-Violetta,masz gościa..
-Dobrze..niech wejdzie-odsunęła się od kolegi.
-Violetta?
-Leon?!
-Diego zostaw nas samych,dobrze?
-Ok Viola..
-Nic ci nie jest..?
-A co cię to obchodzi..nie chce cię widzieć..
-Ale JA CHCĘ!
-Ale ja nie..
-Viola..
-Dobra-powiedziała zdenerwowana..
-Choć nie chce z tobą być to nadal się martwię.
-To się nie martw i sobie idź..ja też do ciebie nic nie czuje-skłamała.
-Naprawdę?
-Tak,idź już
WIECZOREM
VIOLETTA
Dlaczego ja mam takiego pecha?!
-Violu,mogę wejść?
-Tak Angie,wchodź.
-Wiem co się stało,co mogę dla ciebie zrobić kochanie?
-Mocno mnie przytulić

-Już mi lepiej...
-Ja myślę (śmiech)
Zobaczysz wszystko będzie dobrze..
-Mam nadzieję..
-A teraz idź spać..jutro poczujesz się lepiej jak cię odprowadzę do Studio?
-Tak (śmiech)
-To dobra noc.
-Pa! kocham cię..
-A ja ciebie!
RANO
VIOLETTA

Boże! co to był za koszmar..idę się ubrać..
Ubrałam się w:



Nie będę się tak stroiła...i tak ładnie wyglądam...
- Violetta...
-Co? znowu mam się przebrać w inne buty?
-Nie...to prezent dla ciebie..
-Z jakiej okazji?
-Masz dzisiaj 18 urodziny.
-A...to zobaczmy..
Ale ładne...

-Tatusiu! dziękuje!-Violetta rzuciła się w ramiona ojca
-Dla ciebie wszystko skarbie-odpowiedział jej ojciec
-Pewnie ty tylko pamiętałeś..
-Ależ skąd,że...WCHODŹCIE!
-STO LAT!-Zaczęli śpiewać po kolei.
W grupce znajdowali się: Angie,Ramallo.Olga,Diego,Kamila,Franczeska i Ludmiła..?
-Sto lat kochanie! Otwórz
-To piesek!!

-Angie!jesteś kochana
-No chodź tu i uściskaj swoją ciotkę!
-Dziękuję,jest prześliczny
-Dla ciebie wszystko...
-Violetta...wszystkiego najlepszego..
-A co to może być? Szczupłe i małe..hm...?
To obraz?!

-Ale fajny,dzięki!!
-Proszę :)
-Violu,teraz ja...
-Zobaczmy co mi kupiłaś...
To album...!
-Kami! dziękuję!
-Proszę Violu..
-Viola...teraz ja! zobacz
-No dobrze Ludmiła..
To...sukienka ?
-Nie dziękuj...
-Ok...?
-Proszę Viola...
-Fran...jakie to śliczne...

-Dziękuję :)
-Dobra,ja idę się ubrać,a wy zaczekajcie na mnie na dole.
-Ok.
W DOMU VIOLETTY GODZINA 19:12
-W co ja się ubiorę? może w to?
-Wyglądam bosko...
-Violetta! a ty gdzie?
-Na imprezę..
-A ktoś ci pozwolił?\
-Tak,ja...zaraz po mnie przyjdzie Diego...
-Aha idziesz z tą przybłędą z Madrytu.?
-Nie mów tak o nim,to miły chłopak.Pa
-Violetta!
Ja z tym dzieckiem już nie mogę..
NA IMPREZIE
-Viola...kochanie wyglądasz zabójczo.
-Dzięki Ludmiła,ty również
Ludmiła była ubrana w:
Wyglądała ładnie...
-Fran! Kami!
Fran ubrana była w:
A Kami w :
-Wyglądacie bosko!
-Ty też
-I ty!
My zaraz wracamy,a ty idź na salę..
-Ok.
Violetta weszła do sali.
-Leon,zobacz.
-Wow...-na widok Violetty uśmiechnął się...
-Idź,zagadaj...
-Ale..
-Diego!
-Viola!
Violetta podbiegła do przyjaciela i rzuciła mu się w ramiona
-Przyszłaś..
-A jak mogłabym nie...
-Po co mam tam iść?ma innego..
-Ale Leon..]
-Andres,zostaw mnie...
-Dobrze...
24:17
VIOLETTA PISZĘ W PAMIĘTNIKU
Dzisiaj była mega impreza.Zaśpiewałam ponad pięć piosenek sama..impreza się udała..Jak szłam w stronę Leona to o uciekał nie wiem dlaczego..
Violetta :*
Idę spać,nie ma co..
W TYM SAMYM CZASIE
DOM LEONA
-Ależ ona pięknie dziś wyglądała...
Leon mówił to w myślach i oglądał zdjęcia z FACEBOOKA
E tam..popatrzmy w ploteczki...
coś o Violetcie?
Sensacja dnia!
Czyżby sławna z jumixu Violetta Castillo ma chłopaka? Oto zdjęcia!:
To nijaki Diego Domiguez!
Pamiętajcie...to tylko dla was!
-Dorwali Violettę nawet w Madrycie..
Nie Leon...jeśli czegoś nie zrobię to ją stracę...jutro do studio mamy na 11.Na pewno ona będzie w parku...
NASTĘPNEGO DNIA
VIOLETTA
Postanowiłam przejść się do parku..Usiadłam na pierwszej lepszej ławce i zaczęłam rozmyślać o mnie o Leonie,Diego...w ogóle o wszystkim..
LEON
Wiedziałem,że tam będzie!:
VIOLETTA
Z moich prze myślań wyrwał mnie Diego.
-Violetta..
-Diego...
Dziewczyna uściskała znajomego.
LEON
Ona pewnie jest z tym idiota...co ja głupi myślałem...jestem kretynem na maxa..przecież ona już się pocieszyła innym facetem..
DIEGO
-Viola...tam jest Leon..
-O dzięki..pogadamy później..
-Leon,zaczekaj!
-Czego chcesz?
-Porozmawiać...
-Masz dwie minuty.
-Ok..usiądźmy..
-Tęsknie za tobą i chcesz ze mną być..
-Ale z ciebie sadystka...
-Co?
-Chcesz mieć 2 chłopaków na raz..
-Nie mam nawet jednego!!
-Widziałam jak obściskujesz się ze swoim Diegusiem...
-To mój przyjaciel z Madrytu...
-Jedno jest pewne..
-Co takiego?
-Nie chcę z tobą być...-powiedział stanowczo,ale w głębi serca czół ból i żal
-Ale...Ja cię kocham!
-Nie mamy o czym rozmawiać...pa..
-Ale Leon...zaczekaj
I po paru sekundach go nie było..
Violetta szła po schodach w parku i nagle z nich upadła...straciła przytomność..Po 2 minutach zjawił się Diego.
-Violetta! co ci jest?! krzyczał
Na pomoc!
Diego,co robić co robić...
-Die..go.o
-Viola,co się stało?
-Spadłam ze schodów i...nie wiem..strasznie boli mnie kostka..
-Jest ktoś w domu?
-Nie,tato pracuje,Olga wyszła,a Ramallo gdzieś pojechał,a Angie ma zajęcia.
-Chodź tu..
-Ty chcesz mnie wziąć na ręce?
-Tak...
W DOMU
-Już lepiej?
-Tak..ale kostka..
-Pokaż,wymasuje..
-Nie dotykaj..
-Spokojnie,jestem tancerzem nie od wczoraj,też to miałem,pozwól sobie pomóc Violetta.
-No dobrze..
-Lepiej?
-Tak..już przestań,tylko siadaj koło mnie..
-Ok..?
-Spotkałam się z Leonem..myśli,że jesteśmy parą,,
-Absurd...
-Wiem,ale teraz wiem,że on już mnie nie kocha..Ale przyznaj się,podobam ci się?
-Ee...
-Powiedz szczerze tak czy nie?
-Tak...
Gdy Violetta zbliżyła się do Diego do pokoju wszedł Leon i Olga..
-Violetta,masz gościa..
-Dobrze..niech wejdzie-odsunęła się od kolegi.
-Violetta?
-Leon?!
-Diego zostaw nas samych,dobrze?
-Ok Viola..
-Nic ci nie jest..?
-A co cię to obchodzi..nie chce cię widzieć..
-Ale JA CHCĘ!
-Ale ja nie..
-Viola..
-Dobra-powiedziała zdenerwowana..
-Choć nie chce z tobą być to nadal się martwię.
-To się nie martw i sobie idź..ja też do ciebie nic nie czuje-skłamała.
-Naprawdę?
-Tak,idź już
WIECZOREM
VIOLETTA
Dlaczego ja mam takiego pecha?!
-Violu,mogę wejść?
-Tak Angie,wchodź.
-Wiem co się stało,co mogę dla ciebie zrobić kochanie?
-Mocno mnie przytulić
-Już mi lepiej...
-Ja myślę (śmiech)
Zobaczysz wszystko będzie dobrze..
-Mam nadzieję..
-A teraz idź spać..jutro poczujesz się lepiej jak cię odprowadzę do Studio?
-Tak (śmiech)
-To dobra noc.
-Pa! kocham cię..
-A ja ciebie!
RANO
VIOLETTA
Boże! co to był za koszmar..idę się ubrać..
Ubrałam się w:
Nie będę się tak stroiła...i tak ładnie wyglądam...
- Violetta...
-Co? znowu mam się przebrać w inne buty?
-Nie...to prezent dla ciebie..
-Z jakiej okazji?
-Masz dzisiaj 18 urodziny.
-A...to zobaczmy..
Ale ładne...
-Tatusiu! dziękuje!-Violetta rzuciła się w ramiona ojca
-Dla ciebie wszystko skarbie-odpowiedział jej ojciec
-Pewnie ty tylko pamiętałeś..
-Ależ skąd,że...WCHODŹCIE!
-STO LAT!-Zaczęli śpiewać po kolei.
W grupce znajdowali się: Angie,Ramallo.Olga,Diego,Kamila,Franczeska i Ludmiła..?
-Sto lat kochanie! Otwórz
-To piesek!!
-Angie!jesteś kochana
-No chodź tu i uściskaj swoją ciotkę!
-Dziękuję,jest prześliczny
-Dla ciebie wszystko...
-Violetta...wszystkiego najlepszego..
-A co to może być? Szczupłe i małe..hm...?
To obraz?!
-Ale fajny,dzięki!!
-Proszę :)
-Violu,teraz ja...
-Zobaczmy co mi kupiłaś...
To album...!
-Kami! dziękuję!
-Proszę Violu..
-Viola...teraz ja! zobacz
-No dobrze Ludmiła..
To...sukienka ?
-Nie dziękuj...
-Ok...?
-Proszę Viola...
-Fran...jakie to śliczne...
-Dziękuję :)
-Dobra,ja idę się ubrać,a wy zaczekajcie na mnie na dole.
-Ok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz